Zanzibarskie wakacje

Zanzibar to archipelag składający się z dwóch większych wysp: Unguja (zwanej także po prostu Zanzibarem) i Pemba oraz kilku mniejszych wysepek, położonych we wschodniej Afryce, na Oceanie Indyjskim, u wybrzeży Tanzanii, której Zanzibar jest częścią. Zanzibar jest znany z jednych z najlepszych na świecie plaż (zapewniamy Was, że to nie przesada!), z białym piaskiem i lazurową wodą, plantacji przypraw i bogatych tradycji kultury, które sięgają jeszcze starożytności. Wakacje na Zanzibarze można połączyć też z safari w kontynentalnej części Tanzanii, gdzie odbywa się niesamowity przyrodniczy spektakl – Wielka Migracja dzikich zwierząt. Zastanawiacie się, kiedy jechać na Zanzibar, co warto zobaczyć na Zanzibarze, a może chcielibyście poznać ciekawostki dotyczące Zanzibaru? Jeśli tak, zapraszamy do lektury!

Kiedy jechać na Zanzibar?

Na Zanzibarze panuje klimat tropikalny, z wysokimi temperaturami utrzymującymi się przez cały rok. Występują tutaj dwie pory deszczowe: tak zwane „krótkie deszcze” od marca do maja oraz „długie deszcze” od połowy października do grudnia. Woda w oceanie jest zawsze ciepła i nadaje się do kąpieli przez cały rok – jej temperatura rzadko spada poniżej 25 stopni Celsjusza. Na Zanzibar najlepiej jechać w czerwcu, lipcu, sierpniu i we wrześniu. Choć styczeń i luty to dwa miesiące przerwy między dwiema porami deszczowymi, jest wtedy bardziej duszno i gorąco niż podczas polecanego okresu, czyli między czerwcem a wrześniem. Jeśli chcecie połączyć wycieczkę na Zanzibar z Wielką Migracją na kontynencie, pamiętajcie, że ta ostatnia ma miejsce w czerwcu–lipcu oraz styczniu–lutym. Pakując się na wakacje na Zanzibarze, pamiętajcie, że to kraj położony blisko równika i koniecznie weźcie ze sobą nakrycie głowy i krem przeciwsłoneczny!   

Co warto zobaczyć na Zanzibarze?

Nie będziemy się tutaj rozpisywać na temat plaż, wspomnimy tylko, że warte uwagi są plaże w miejscowościach: Jambiani, Kizimkazi, Matemwe, Michamvi, Nungwi i Kendwa, Paje czy Pongwe. Poza pobytem na plaży na Zanzibarze – zwanym w końcu wyspą przypraw – warto wybrać się na wycieczkę na którąś z licznych plantacji. Zobaczycie tam, jak rośnie między innymi cynamon, wanilia czy kurkuma, a także poznacie ciekawostki dotyczące ich hodowli. Nie można pominąć także Stone Town – głównego miasta Zanzibaru, z unikalną, w większości XIX-wieczną architekturą, w której wpływy afrykańskie mieszają się z europejskimi i azjatyckimi. Oprócz spaceru po klimatycznych uliczkach oraz pachnących miejskich targach zwróćcie uwagę na: House of Wonders (Dom Cudów) – najwyższy i największy budynek w mieście, gdzie znajduje się muzeum historii i kultury, The Slave Museum – z pomieszczeniami, gdzie przechowywano niewolników, zanim ich sprzedano (Zanzibar był największym targiem niewolników we wschodniej Afryce, a handel niewolnikami zakończył się dopiero w 1873 roku!), The Old Fort – pochodzący z XVII wieku budynek, w którym obecnie mieści się galeria sztuki i kawiarnia, The Palace Museum – dawny pałac sułtana, obecnie muzeum poświęcone władcom Zanzibaru, czy wreszcie dom przy ulicy Kenyata, w którym podobno urodził się Freddie Mercury.

Ciekawostki dotyczące Zanzibaru

Mieszkańcy Zanzibaru lubią chwalić się tym, że to na ich wyspie (a właściwie archipelagu) urodził się Freddie Mercury – jeden z najbardziej rozpoznawalnych wokalistów na świecie, frontman brytyjskiego zespołu Queen. Freddie – a właściwie Farrokh – urodził się w rodzinie indyjskich Parsów, którzy z Zanzibaru uciekli w czasie rewolucji w 1964 roku do Wielkiej Brytanii. Freddie był jednak biseksualny, a Tanzania – której częścią jest Zanzibar – to muzułmańskie państwo, w którym stosunki homoseksualne są karane więzieniem. Co ciekawe, przed epoką kolonizacji zamieszkujące dzisiejszą Tanzanię plemiona etnicznie, jak Suahili czy Masajowie w pełni akceptowali osoby LGBT. Zmienili to dopiero walczący o kraj kolejno Persowie, Portugalczycy, Omańczycy i Brytyjczycy. Obecnie dominującą religią na Zanzibarze jest islam. Turystyka, która jest w tej chwili podstawą zanzibarskiej ekonomii, rozwinęła się dopiero w latach 90. ubiegłego wieku. Do tamtego czasu Zanzibarczycy utrzymywali się głównie z hodowli przypraw – zwłaszcza goździków, które do dzisiaj są głównym towarem eksportowym wyspy. Za granicę sprzedaje się także wodorosty – niech więc nie zdziwi Was widok zbierających je kobiet. 

 

Autor